Sąd apelacyjny w Boloniii zgodził się w poniedziałek na przekazanie do Niemiec obywatela Ukrainy Serhija K., który był podejrzany o atak na gazociąg Nordstream w 2022r.
Włoskie sądy niższych instancji wyraziły zgodę na jego ekstradycję do Niemiec, które chcą postawić go przed sądem za zniszczenie gazociągu. Jednak włoski Sąd Najwyższy uchylił wcześniejszą decyzję sądu apelacyjnego i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.
Sąd w Bolonii ponownie zgodził się na wydanie Ukraińca Niemcom, lecz jego obrońca, adwokat Nicola Canestrini, zapowiedział kolejne odwołanie do Sądu Najwyższego i powołał się na postanowienie polskiego sądu w podobnej sprawie. 

Chodzi o orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 października, który odmówił wydania Niemcom obywatela Ukrainy Wołodymyra Ż.. Sąd uchylił wobec niego tymczasowy areszt i nakazał natychmiastowe zwolnienie, uznając, że wniosek o ekstradycję jest bezzasadny. Mężczyzna był poszukiwany przez Niemcy jako podejrzany o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream.
Adwokat Canestrini podkreślił, że w postępowaniu przed sądem w Bolonii nie sprawdzono, czy Niemcy zapewniają gwarancje procesowe i odpowiednie warunki odbywania kary. Nie zbadano też kwestii charakteru zarzutów wobec jego klienta.
Podczas wcześniejszej rozprawy Canestrini argumentował, że warunki przetrzymywania w niemieckich więzieniach są bardzo surowe, co powinno skłonić włoski wymiar sprawiedliwości do zażądania dodatkowych informacji. Dodał również, że jego klient, Serhij K., wciąż nie ma dostępu do akt swojej sprawy w Niemczech, mimo wielokrotnych próśb.
Obrona zwróciła też uwagę, że zarzuty wobec Ukraińca mają charakter polityczno-wojskowy i są związane z trwającym międzynarodowym konfliktem zbrojnym. Według adwokata, takie czyny nie powinny podlegać procedurze europejskiego nakazu aresztowania.
